Akademia FSW





W sklepie
Koszulka Treningowa w Akademii FMA

35 pln
Więcej produktów ...
*** VIDEO *** VIDEO *** VIDEO ***

H i s t o r i a

 Słowo Arnis

Jest skrótem od Arnes de Mano, co znaczy tyle co osłona ręki. Te hiszpańskie określenie pochodzi od osłon przedramion, które Filipińczycy używali w walce. Z czasem określenie to zostało przekształcone w Arnis.

Korzenie sztuki walki Arnis znajdują się na Filipinach. Około 1500 roku, Arnis nazywane wówczas Pangamut, zostało skutecznie użyte przez tamtejszych tubylców przeciw hiszpańskiemu najeźdźcy, a później około 1900r. przeciw Amerykanom.
W tym czasie walczono maczetami, nożami i kijami. W XVI w. filipińskie sztuki walki, pierwotnie zarezerwowane tylko dla królów i książąt, były już szeroko rozpowszechnione. Niebawem jednak hiszpański okupant rozpoznał niebezpieczeństwo grożące mu ze strony sztuk walki i już w 1596r. rozpoczął ograniczać naukę Arnis, by w 1764r. wprowadzić całkowity zakaz jego uprawiania. Oficjalnym uzasadnieniem była teza, że Filipińczycy tylko trenowali i przestali uprawiać swoje pola. Można przypuszczać, że Hiszpanie dostrzegli grożące im niebezpieczeństwo i w każdym Filipińczyku widzieli wytrenowanego bojownika z mieczem. Arnis trenowano dalej w ukryciu, a techniki walki ukryto w ruchach tanecznych. Tańce te nazywają się m.in. Moro-Moro, Sayaw lub Sunuiog.

 Modern Arnis

"Na wyspie Negros Occidental w rybackiej wiosce Hingaran w 1936 roku (zmarł w 2001) urodził się pierwszy z trójki synów, Remy, 9 lat później Ernesto i na koniec Roberto. W tym czesie nikt nie słyszał o Modern Arnis i nikomu też nie przyszło do głowy, że dwaj pierwsi Remy i Ernesto w przyszłości tworzyć będą nowy system walki. Dokładniej mówiąc modyfikować klasyczne, tradycyjne Arnis i dopasowywać je do wymogów XX wieku.

Remy w wieku 7 lat rozpoczął naukę Espada y Daga u swojego dziadka Leona, a w wieku 12 lat razem z ojcem Jose pojechał na wyspy Panoy, Boholi i Cebu gdzie trenował i poznawał klasyczne rodzinne systemy walki Filipin. Szczególnie ważne w karierze Remy było spotkanie z Arnulfo Mongcalem (urpdził się w 1924 roku ) bezpośrednim uczniem Venancio Bacoma. W tym też miejscu musimy wrócić do przeszłości.

W 1920 roku rodzina Saavedra na czele z mistrzem Lorenzo założyła w Cebu City pierwszy na Filipinach Labangon Fencing Club. W klubie tym znaleźli się przedstawiciele 6 różnych systemów, w tym także bracia Canete. Trenowano w grupach. W grupie Saavedra znalazł się także (poza Canete) Bacon który razem z Timodoro i Frederico Saavedra (bratankiem mistrza Lorenzo )należał do najlepszych uczniów. Z czasem w Labangon Fencing Club doszło pomiędzy poszczególnymi grupami do nieporozumień. Z tego więc konfliktu w dn. 12.01.1932 roku narodził się Doce Pares (12 par ) założony przez braci Canete, do grupy tej należeli także członkowie rodziny Saavedra.. Jeden z nich pełnił funkcję Chief Instruktora..

Część pozostałych, z Venancio Baconem na czele przeniosła się do baraku na ulicę Balintawak Street. Każda z nich starała pokazać się z jak najlepszej strony. Do pojedynków nie doszło ponieważ „wodzowie” obu grup byli przyjaciółmi. Jednym z najlepszych uczniów Bacona był Moncal, u którego ponad 2 lata trenował Remy Presas. Remy miał szczęście, w czasie jednego z turniejów w Cebu City (walczono bez ubrań ochronnych) zobaczył go Bacon i zabrał do swojej grupy, gdzie trenował przez 4 lata.

W 1956 roku wrócił Remy Presas na swoją wyspę Negros gdzie rok później otworzył pierwszą komercyjną szkołę Arnis. W tym okresie Arnis, tak jak pozostałe filipińskie sztuki walki nie były w modzie. Poza tym trenowano bardzo twardo, ostro przeciwnika rozbrajano uderzeniem kijem w rękę, co prowadziło do ciągłych urazów i zniechęcało wielu

do uprawiania Arnis. Uprawiano Karate, Judo i Ju-Jutsu. Więc co się dzieje postanowił Remy sytuację poprawić i zmienił zasady treningu. W 1963 roku przedstawił Remy w szkole i na uniwersytecie gdzie prowadził treningi po raz pierwszy swoją zmodernizowaną wersję Arnisi nazwał ją Modern Arnis.

W dzisiejszym wydaniu (formie) Modern Arnis zawiera poza Modern Arnis także tradycyjne Arnis, jest tu między innymi Hirada, Palis-Palis, Banda y Banda, Espada y Daga itp. A także Judo i Shotokan Karate. W wersji Ernesto także elementy Ju-Jutsu i Aikido (szczególnie w Mano-Mano). Tradycji oddano hołd i słusznie, ponieważ „Traditional Arnis” jest niezwykle interesujące, płynne ruchy, cięcia, dynamiczna, szybka praca nóg i rąk, zejścia z linii ataku, itp. Wszystko to razem wygląda bardzo efektownie.

W 1967 roku Remy przeniósł się do stolicy kraju Manili, gdzie założył Modern Arnis Federation of the Philippines (MAFP), której w roku 1971 zmieniono nazwę na Philippines Arnis Association ( PAA). Była to pierwsza narodowa organizacja mająca skupić wszystkie style i odmiany Arnis.

W 1970 roku rząd Filipin wysłał Remy i Ernesto na expo do Japonii, gdzie mieli reprezentować kulturę i sztuki walki Filipin. W 1975 roku Remy otrzymał nagrodę „ All Filipino Award” za propagowanie kultury i filipińskich sztuk walki z rąk prezydenta Marcosa.

Po konflikcie z szefem wywiadu generałem Fabianem Verem, Remy wyjechał do USA. Po licznych wystąpieniach w TV i pokazach, między innymi w Madison Squer Garden w New York, Modern Arnis w USA stało się modne, a sam Presas w 1982 roku został ogłoszony w Black Belt Magazine Instruktorem roku.

Reasumując Remy Presas jest ojcem Moderm Arnis (Father of Modern Arnis), a jego organizacja liczy ponad 30 tysięcy osób i jest także w Europie.

Ernesto został na Filipinach, w 1970 roku założył swój klub i nieco później swoją własną organizację. W latach 70-tych prowadził parę seminariów w USA, a w roku 1984 wylądował po raz pierwszy w Europie.

Remy Presas do końca życia pracował nad rozwojem Modern Arnis, wprowadził dużo nowych technik, bardzo rozwinął Tapi-Tapi, zaniedbał nieco techniki bez broni.

Jego brat poszedł w innym kierunku – rozbudował i zmodernizował Mano-Mano; w samym Arnis wykonał zaledwie kilka poprawek. Oba systemy Remy i Ernesto różnią się nieco między sobą. Nie można udzielić wiążącej odpowiedzi na pytanie, który jest lepszy.

Najlepiej uprawiać oba. O tym jak rozwija się system i w jakim idzie kierunku nie decydują Mistrzowie twórcy systemu, lecz Chief Instruktorzy którzy z ramienia Mistrza prowadzą system w danym kraju, od ich wiedzy, umiejętności i inteligencji zależy, co z systemu zostanie i jak się będzie rozwijał.

Mistrz przyjeżdża raz lub dwa razy w roku, robi seminarium i jedzie do domu, jego uczeń zostaje. Bardzo często z systemu zostaje tylko nazwa i nazwisko Mistrza, na którego powołuje się jego uczeń. Czasem (rzadko) system na tym korzysta i rozwija się dalej bardzo dynamicznie. Na świecie uprawia Modern Arnis około 40 000 ludzi, niektórzy są bardzo dobrzy inni średni, ale system żyje, prosperuje i rozwija się dalej.

Należy życzyć wszystkim a przede wszystkim Ernesto dużo wytrwałości, zdrowia i przyjemności z uprawianej przez nich sztuki walki Arnis".
Autor Andreas Boruta

 MANO - MANO
" Często spotykamy się z pytaniem: Mano - Mano co to jest? Skąd się w Filipińskich Sztukach Walki pojawiło. Czy jest tam kij, czy Jeet-Kune-Do i to jest to samo ? Są jakieś różnice? itp. Postaramy się na te pytania w skrócie odpowiedzieć.
Mano – Mano jest nierozłączną częścią wszystkich filipińskich sztuk walki. W różnych systemach i językach różnie się też nazywa, np.: Kinamutay, Pangamay itp., ale zasada ogólna jest stale ta sama. Zastosowanie części swego ciała (ręce, nogi, kolana, łokcie, głowa, zęby i co tam jeszcze dodatkowo masz) w wolnej walce.
Reasumując: jest to w większości „przełożenie” technik z bronią, na takie same lub podobnie wykonywane techniki bez broni: czyli bez kija, noża, maczety itp. W wielu filipińskich językach (około 80) znaczy po prostu „pusta ręka”. W niektórych stylach np.: Arnis ma podwójne znaczenie:
a) techniki bez broni
b) zakończenie techniki „pusta ręka” zapoczątkowanej bronią, np.: kijem.
Kij noga, kij pięść palce w oczy itp. Czyli krótko mówiąc kończące uderzenie. Niektóre systemy używają w walce „empty hand” do bloków, inne do miękkiego okrężnego przyjęcia ataku. Do Mano-Mano (jest to ogólna, szeroko pojęta nazwa) należą także systemy bez broni np.: Kuntao, Sikaran, Suntokan, Dumog, Yaw-Yaw i inne. Niektóre z nich mają w programie techniki kija, noża itp. W nazwie podkreśla się to w ten sposób: Sikaran Arnis, Kuntao Silat itd.
Krótko mówiąc w Mano-Mano (szczególnie w Arnis) jest wszystko: trapping, grappling, dumog i co dusza zapragnie. Niektóre techniki są podobne do Wing-Chun, inne do Sambo, judo, ju-jitsu, boksu, kick-boksingu itp., ale to tylko pozory. Są podobne, ale nie identyczne, wyszły co prawda z tego samego kotła kulturowego Azji ale rozwijały się oddzielnie. Także trening jest inny. Zawsze zaczyna się od treningu z bronią, nigdy odwrotnie. To też decyduje o ich inności. Teoretycznie groch z kapustą, a w praktyce bardzo porządnie poukładane, przemyślane i wszystko współdziała z kijem. Ta sama ekonomia ruchu. Jak nie ma pod ręką kija to trudno, działamy dalej w podobny sposób.
W innych sztukach walki tego nie ma. Żeby się tego wszystkiego nauczyć trzeba naprawdę dużo, często i długo trenować. Techniki te są proste, nieskomplikowane ale wymagają elastyczności, lekkości, ekonomii ruchu i płynności akcji, a z tym nie jest tak łatwo. Sztywność i przerosty mięśni, kanciaste ruchy bardzo przeszkadzają w prawidłowym wykonaniu wielu technik. Zostawmy to na boku.
Czy Mano-Mano ma coś wspólnego z Jeet-Kune-Do. Tak i nie. Nad JKD pracował ostro Bruce Lee po tym jak mu w 1965 roku Yip Man odmówił dalszego szkolenia. Nie wszyscy wiedzą, że Bruce Lee ćwiczył Wing-Chun bardzo krótko, bo tylko 2,5 roku i nie opanował do końca 3 Formy, a także drewnianego manekina, noży motylkowych i długiego kija. Przeczytać można o tym np. w książce Yip Chuna 116 Technik Drewnianego Manekina na str. 110 i 111. Poza tym uczniowie byli mu potrzebni do eksperymentów i ich szkolenia nie traktował poważnie. Tak więc w JKD jest też to, co Bruce Lee w danej chwili przyszło do głowy, głównie techniki Wing Chun, w kombinacji z Tae-Kwon-Do, karate, trochę boksu, judo, kung-fu (Modliszka). Teorie, które głosił to są teorie z Wing Chun, wymieszane z chińską filozofią, głównie z Taoizmem i teoriami z boksu oraz judo. JKD to nie jest styl walki, to jest nie dokończony eksperyment, dopasowany do fizyczno-biomechanicznych możliwości Bruce Lee. Zdaję sobie sprawę, że nikt mi nie uwierzy w to co tutaj piszę, ale taka jest naga prawda i nic na to nie można poradzić. Proszę poczytać wywiady z Danem Inosanto, a także go o to spytać. Powie dokładnie to samo co tutaj napisałem. Dzisiejsze JKD zawiera w programie prawie wszystko tak jak Mano-Mano z tą podstawową różnicą, że jest to zbieranina technik z całego świata, ze wszystkich możliwych regionów i nie jest w końcowym efekcie podporządkowana filipińskim regułom treningu i walki z bronią.
W JKD dominują głównie techniki z Wing Chun, do tego w złym wykonaniu. Co to znaczy? To znaczy, że albo Bruce Lee nie zwracał żadnej uwagi na prawidłowość wykonania technik albo nie zależało mu żeby kogokolwiek porządnie uczyć. Najprawdopodobniej jedno i drugie razem, albo też nie wykładał swoim uczniom teorii Wing Chun. Najważniejszą rzeczą w Wing Chun i pokrewnych nazwach tego samego stylu jest zrozumienie zasad. Nie zrozumiałeś, nie będziesz umiał. Kto nie zrozumiał, nie umie też przekazać i tak z pokolenia na pokolenie część technik JKD jest coraz gorzej demonstrowana. JKD w szkole Dana Inosanto jest nauczana jako oddzielna część.
Jeżeli będziesz u Inosanto uczył się Kali, to nauczysz się naturalnie także Mano-Mano. Tak na marginesie to rodzina Inosanto pochodzi z tej samej wyspy Negros co rodzina Presasa. Jeżeli będziesz się uczył tylko JKD, to nie będziesz umiał Kali ani typowego Mano-Mano.
Tak to z grubsza wygląda. Myślę, że do zrozumienia różnic pomiędzy JKD, a Mano-Mano wystarczy, że wie się tak naprawdę co to jest JKD. Wielu praktyków, gdy pyta się ich co wiedzą na ten temat powiadają, że to styl Bruce Lee i to wszystko. Nie potrafią bardzo często udzielić żadnej porządnej zgodnej z prawdą odpowiedzi. Wydaje się im, że JKD to sam miód i że na świecie nie ma nic lepszego, jeżeli chodzi o reklamę to zdecydowanie mają rację. Co może zrobić potęga reklamy – jak widać wszystko. Życzę wszystkim, uprawiajcie każdy swój styl i bądźcie dumni, że to robicie. Bo tak naprawdę to nie ma żadnego gorszego lub lepszego stylu.
Walczą nie style, tylko ludzie i tylko od nich zależy kto będzie lepszy"
Autor Andreas Boruta

 Mistrzowie filipińskich sztuk walki

"Remy A. Presas (10 dan), który założył system Modern Arnis jak również jego bracia Ernesto (10 dan) i Roberto (10 dan) i ich ojciec Jose zmarły w 1979 r. - wybitny przedstawiciel Abanico i Espada Y Daga - są symbolem naszego Modern ArnisR. Najbardziej znanymi uczniami Remy Presasa są m.in. Datu Kelly S. Worden (6 dan / USA), Datu Shishir Inocalla (6 dan / Kanada), Dan Anderson (7 dan / USA), jak też znany aktor Roland Dantes (8 dan / Australia) i gwiazda seriali amerykańskich Dean Stockwell (2 dan). Professor Remy Presas prowadząc 70 kursów rocznie na całym świecie jest według znawcy tematu Marka Wiley'a (cytat z jego książki "Filipine War Culture") ze swoimi 40000 uczniów bezspornie najznamienitszym nauczycielem filipińskich sztuk walki. J. Cui Brocka, uczeń Ernesto A. Presasa, sprowadził do Europy zmodyfikowaną formę Arnis - Combat Arnis. Mistrz Brocka zmarł w listopadzie 1984r. Combat Arnis przestał być w tej formie nauczany i trenowany. Po mistrzu Brocka został zaproszony m.in. do Niemiec Grandmaster Ernesto Presas i grupy Combat Arnis przestawiły się na Modern Arnis. Najbardziej znani mistrzowie Ernesto Presasa to: W. Schnur (8 dan), P. Yap (9 dan), R. Tongson (8 dan), S. Dulay (7 dan), P. Konschak (6 dan), C. Pulanco (6 dan) i wielu innych. Guro Dan Inosanto jest z pewnością najbardziej znanym na świecie mistrzem filipińskich sztuk walki. Do swej wielkiej popularności doszedł przez bliską przyjaźń z Bruce Lee, którego był uczniem (w Jeet Kune Do) i nauczycielem (w technikach z bronią np.. nunchaku lub kali). Żyje i mieszka w Los Angeles. W Europie reprezentowany jest m.in.. przez Udo Müllera w Niemczech i Boba Breena w Anglii. Rodzina Canete na wyspie Cebu z jej założonym w 1931r. klubem "Doce Pares Club" już od bardzo dawna odgrywała decydującą rolę w zachowaniu eskrimy. Wymienia się tu najważniejszych członków rodziny: Eulogio (Yoling) Canete, prezydent klubu od 1932r., otrzymał stopień XII dan (po 71 latach treningu od 1911r.), zmarł w wieku 88 lat w 1988r.; Felimon (Momoy) zmarły w 1996r. w wieku 92 lat, stopień XI dan - tradycjonalista i specjalista w Espada Y Daga. Ciriaco "Cacoy" Canete 86 lat, XII dan, rewolucjonista i odnowiciel stylu Doce Pares, wojownik. Dionisio "Diony" Canete, bratanek Cacoya, X dan. Inne style reprezentowane w Europie: Pekiti Tirsia (Kali) mistrza Tuhon Leo Gaje, Balintawak Arnis mistrza Arnulfo Mongcala, Serrada Eskrima mistrza Angela Cabalesa, Villabrille-Kali mistrza Fioro Villabrille, Warrior Eskrima mistrza Abnera Pasa, Lameco Eskrima mistrza Punong Guro Edgara Sulite, Doce Pares rodziny Canete, Lapunti Arnis mistrza Ondo Carburnaya, Balinado Pangamut Escrima itd. Inni znani i wielcy mistrzowie, których powinno się znać: Antonio Ilustrissimo (Ilustrissiomo Kali), Mike Inay (Inayan Serrada Eskrima), Edgar Sulite (Lameco Eskrima), Ondo Carburnay (Lapunti Arnis), Bob Breen (Kali), Timotheo Maranga (Balintawak Arnis), Bobby Taboada (Balintawak Arnis), Ted Lucaylucay (Kali), Leo Giron (Eskrima), Richard Bustillo (Kali), Prof. Mat Marinas (Arnis) i wielu innych.



Autor Andreas Boruta


ZAPISY NA ZAJĘCIA

Wtorki i czwartki  

DZIECI -godz 18:00

Dorośli FMA- 19:00

Dorośli BOKS - 20:15

tel: 501-749-507









Copyright (C) 2009 Akademia Filipińskich Sztuk Walki